W czerwcu 2015 Tarnogórski Klub Taternictwa Jaskiniowego podczas jedenastych już Śląskich Manewrów Ratownictwa Jaskiniowego zorganizował, jako jeden z epizodów, transport poszkodowanego grotołaza w noszach przez zalany po strop odcinek korytarza, symulujący realny wypadek i akcję ratunkową za syfonem w jaskini. Zadania tym razem podjęli się nurkowie Paweł Jeziorny, Sławomir Pażonka (obaj WKGiJ), Mirosław Kopertowski (SGW) oraz Michał Macioszczyk (WKTJ) wspierani przez ratowników OSP, TKTJ, Aven, KKS. Akcja przebiegała w sztolniach tarnogórsko-bytomskich, w których prace wydobywcze zakończono na początku XX wieku.

  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata
  • fot. Magdalena Plata

Grupa ratowników w 30 minut od wejścia do podziemi, po pokonaniu kilkuset metrów oraz korytarzy zalanych po kolana wodą, osiągnęła Studnię z Rusztowaniem. By osiągnąć lustro wody konieczne było przygotowanie zestawu lin poręczowych umożliwiających 12-metrowy zjazd ratowników oraz przygotowanie układu wyciągowego dla noszy, gdyż poszkodowany grotołaz miał wrócić ku powierzchni tą samą drogą. Wykorzystano nosze Petzl Nest. W układzie wyciągowym w tym roku zrezygnowano z metody balansu by maksymalnie skrócić czas akcji, co przyniosło korzystne efekty. Warto również podkreślić, że w tym roku zespół pobrał z bazy minimalną ilość szpeju, co zredukowało bagaż transportowy, natomiast wymusiło jeden wariant olinowania klatki. Dodatkowe kotwy batinox osadzone wcześniej w tym roku pod trójpunktowe stanowiska ratownicze, pozwoliły na wygodne przeniesienie układów linowych do bocznych korytarzy, minimalizując operacje linowe przy zardzewiałej konstrukcji szalunku szybu oraz zmniejszając liczbę ratowników pracujących bezpośrednio nad głowami ekipy nurkującej. Ściany i spąg wokół szybu są bardzo kruche, odpadają luźne elementy skalne różnej wielkości.

Płetwonurkowie wykorzystali mokre skafandry bez dodatkowych systemów wypornościowych i system mocowania butli po bokach zapewniający pełną redundancję układów oddechowych. Głębokość zalanych korytarzy na tym odcinku nie przekracza 3m. Tradycyjnie pewne problemy wystąpiły z zatopieniem noszy, w których transportowany był poszkodowany grotołaz. Lecz po kilku próbach, w asyście nurków, pojawiły się po drugiej stronie syfonu, gdzie czekała już ekipa ratowników zabezpieczających część „suchą” akcji.

Nosze z poszkodowanym zostały sprawnie wyciągnięte w górę studni. Wraz z noszami wykorzystano po raz pierwszy system lonży Stefa, który znakomicie ułatwia manipulację noszami w osi poziomej i pionowej. Następnie sprzęt użyty do nurkowania został podjęty na poziom korytarza z wykorzystaniem układu wyciągowego typu flaszencug. Pozorowana akcja zakończyła się.

Zdeporęczowano studnię i zabrano do wyjścia sztolni wszystko to co ewentualnie pozostało po dwudniowych podziemnych manewrach. Epizod nurkowy był bowiem najdalej wysuniętym polem działania podczas tegorocznych manewrów. Cała akcja, licząc od opuszczenia bazy, trwała około pięciu godzin. Dzięki temu załapaliśmy się wszyscy na grupowe zdjęcia, podsumowujące całe zamieszanie w Suchej Górze.

Warto zaznaczyć, że w tak wąskich korytarzach zalanych wodą, trzech płetwonurków do obsługi noszy wydaje się być ilością optymalną. Następnym razem warto sprawdzić zasugerowaną możliwość transportu poszkodowanego w noszach w pozycji odwrotnej tj. głową ku spągowi, co przekłada się na naturalną pozycję dla nurka i bezproblemowe korzystanie z automatów oddechowych. Podwodne ratownictwo jaskiniowe pełne jest sytuacji, gdzie wszystko się może zdarzyć – warto o tym pamiętać.

Jako kierownik akcji podziemnej chciałbym podziękować wszystkim biorącym w niej udział, za zaangażowanie, sprawną realizację zadań oraz nieuszczuplenie stanu ilościowego sprzętu KTJ.


XII Śląskie Manewry ratownictwa Jaskiniowego - Okiem podziemnego przewodnika.
03. Lipiec 2016

W tym roku po raz kolejny odbyły się Śląskie Manewry Ratownictwa Jaskiniowego, podczas których miał miejsce również epizod nurkowy.

Śląskie Manewry Ratownictwa Jaskiniowego
01. Czerwiec 2012

Cel akcji: wydobycie na powierzchnię poszkodowanego grotołaza, odciętego za syfonem wodnym.

Transport poszkodowanego nurka-grotołaza w noszach ratunkowych
18. Kwiecień 2012

Ćwiczenia mające na celu uzyskanie idealnej pływalności układu poszkodowany-nosze-ratownicy.