Subskrybuje zawartość


Nasze zdjęcia!

OSTATNIA AKTUALIZACJA
24. Czerwca 2010 r.


Rumunia i Serbia 2009

29. Listopad 2009

W dniach 10-19 lipca 2009 w składzie: Mirek Kopertowski (SGW), Jacek Olinkiewicz (KW), Michał Plata (KKS), Magda Jakubczyk (NZ), Joanna Szymanowska (NZ), Milena Siemion (SW), Andrzej Grzesiuk (NZ), Dominik Graczyk (SW) udaliśmy się na kolejną wyprawę Grupy Nurków Jaskiniowych do Rumunii. Celem była dalsza eksploracja wywierzysk w górach Bihor w rejonie płaskowyżu Padis.

Po długotrwałym monitorowaniu pogody zdecydowaliśmy się jechać, prognozy były optymistyczne. Cechą charakterystyczną rejonu docelowego są częste opady deszczu oraz względnie długi czas klarowania się wody w syfonach i wywierzyskach. Ze względu na niekorzystną aurę pogodową w Rumunii postanowiliśmy najpierw odwiedzić znane nam z czerwcowej wizyty wywierzyska w północno-wschodniej Serbii, oczekując na poprawę pogody w Rumunii. W rozmowie z miejscowym gospodarzem dowiedzieliśmy się iż od kilku dni tu nie padało. Pomimo tego woda w wywierzysku Vrelo Krupaje była o bardzo małej przejrzystości. Michał wykonał tu nurkowanie poznawcze, a Mirek sprawdził oddycharkę swojej konstrukcji (SO-1). Bez oczekiwania dobrych do nurkowania warunków udaliśmy się do jaskini z wywierzyskiem nieopodal miasta Strmosten. Okazało się, że da się nurkować, warunki są dobre. Odnaleziono kontynuację syfonu w obszernej sali, oraz przejście do następnych partii syfonu. Jednak glina opadająca ze stropu pod wpływem wydychanych bąbli powietrza, która powodowała spadek przejrzystości do zera zatrzymała dalszą eksplorację w zacisku. Syfon jednak kontynuuje się i jest możliwość dalszego nurkowania. Nurkował Michał i Honzo, przy wydatnej pomocy transportowej reszty zespołu. Następnie pojechaliśmy do miejscowości Krivi Vir, gdzie swój początek ma rzeka Crny Timok. Honzo wykonał tu nurkowanie w wywierzysku Vrelo Crnog Timoka, gdzie kontynuował podjętą w czerwcu eksplorację , odnajdując i kartując następne 70 metrów zalanych korytarzy tej jaskini.

Następnie przemieściliśmy się do Rumunii i spotkaliśmy z naszym przyjacielem i grotołazem Chrystianem Ciubotarescu. Po spędzeniu nocy w jego przedziwnym, ale jakże uroczym domu ruszyliśmy do wywierzyska Izbucul Cotetul Dobrestilor wykonać nurkowanie „rozgrzewkowe”. Nurkował Michał, Mirek, Lama i Honzo. Nie padało od 3 dni, pomimo to przejrzystość wody okazała się niewielka, rzędu pół metra. Po nurkowaniu nadciągnęła burza, zatem spodziewaliśmy się pogorszenia warunków wodnych w pozostałych wywierzyskach tego rejonu. Udaliśmy się do jaskini Biserica Scotii, gdzie mieliśmy na celu ponowne sprawdzenie przodka, gdyż po wielu latach sytuacja mogła ulec tam zmianie i nurkowanie dalej mogło okazać się wykonalne. Jaskinia jest bardzo ładna, białe ściany i okrągłe przekroje syfonów dodają uroku nurkowaniu w tym miejscu. Dodatkowo przejrzystość wody okazała się zaskakująco dobra. Wymieniono, uzupełniono i poprawiono oporęczowanie tej jaskini, jednak sytuacja na przodku nie uległa zmianie – nadal jest to wąska, pozioma szczelina ze żwirowym spągiem, nie do pokonania w tej chwili. Istnieje jednak potencjalna możliwość przenurkowania tego miejsca, przy użyciu odpowiednich narzędzi. Nurkował Michał i Honzo. Następnego dnia udaliśmy się do Izbucul de la Tauz, gdzie Mirek widział ciąg boczny na 12 metrach w 2-gim syfonie, z zamiarem sprawdzenia go. Podczas przebierania się do nurkowania nastąpił gwałtowny i niespodziewany opad deszczu. Nurkowanie odbyło się, jednak eksploracja nie powiodła się ze względu na gwałtowne pogorszenie przejrzystości wody w syfonach.
Michał w Serbii
Mirek z SO-1

Następnego dnia rano udaliśmy się na płaskowyż Padis, z zamiarem podjęcia akcji w Izbucul Galbenei i Izbucul Ursului. Woda płynąca z Galbenei była rwąca i żółtobrązowa, nurkowanie tam nie odbyło się. W Ursului ostatnio nurkowaliśmy w październiku, był tam ciąg boczny w 2-gim syfonie do sprawdzenia. Po dotarciu ujrzeliśmy ślady gwałtownego wypływu wody z wywierzyska w postaci wymytej i doszczętnie zniszczonej kamiennej drogi. Po przenurkowaniu 1-go syfonu i wynurzeniu się w sali okazało się iż niezwykle silny prąd wody (zapewne po wiosennych roztopach i deszczach) spowodował zawalenie jaskini, uniemożliwiające jej dalszą penetrację. Nurkował Honzo.

Honzo w Ursului

Reasumując należy stwierdzić, iż pomimo niekorzystnej aury pogodowej udało się zrealizować co najmniej część celów wyprawy, inne pozostawiając na okres lepszej pogody podczas następnej wyprawy w ten rejon.

Dziękujemy PZA za dofinansowanie wyprawy.


Dominik 'Honzo' Graczyk


 

Copyright © 2004 Grupa Nurków Jaskiniowych KTJ PZA, ver. 6.0
 
Początek strony