Sobótka Górka – kopalnia magnezytu
Nurkowanie w szybie Elza
30. Kwiecień 2010
|
|
|
W szybie Elza, fot. Przemek Stasiak
|
Tak naprawdę to nie planowaliśmy wyjazdu do Sobótki. Weekend 24-25 kwietnia zamierzaliśmy spędzić w Nawojowie Sląskim i kontynuować badania znajdującej się tam kopalni gipsu. Kopalnia magnezytu w Sobótce Górce była od samego początku celem rezerwowym. Od paru miesięcy znajdowała się w naszej poczekalni „tematów nurkowych na Dolnym Śląsku”. Tak naprawdę to nikt poważnie nie brał pod uwagę wyjazdu do Sobótki w tym terminie. Wszyscy skoncentrowani byliśmy na Homarze i jemu poświęcaliśmy całą energię. Tak się jednak stało, że wyjazd do Nawojowa musiał zostać odwołany. Na 2 dni przed weekendem zapadła decyzja - jedziemy do Sobótki. W ciągu niecałych 2 dni Łukasz Orlicki zgromadził wszystkie potrzebne informacje dotyczące historii kopalni, a ja razem z Michałem Platą zajęliśmy się organizacją zaplecza linowego dla nurkowań i planowaniem całej akcji.
Pierwsze nurkowania...
Pierwsze nurkowania w tym miejscu odbyły się w 2009 roku. Rekonesansu nurkowego dokonał wtedy Łukasz Bieleń. Zanurzył się w szybie na kilka metrów i jednoznacznie stwierdził, że dalsze nurkowanie jest możliwe, a szyb jest drożny. Pod koniec grudnia, tuż przed świętami Bożego Narodzenia zaprosił mnie na wspólną akcję. Łukasz nurkował wtedy w pierwszym zalanym chodniku odchodzącym z szybu na głębokości -3m. Ja natomiast zanurzyłem się do dna szybu (-24m) i przepłynąłem 120m nie osiągając końca korytarza. Niestety nie miałem wtedy więcej poręczówki... Nasze wrażenia były podobne: po prostu rewelacja!
Ostatnia akcja...
Nad szybem zjawiliśmy się w sobotę rano. Po niecałych 2 godzinach sprawnej akcji cały sprzęt znalazł się pod ziemią. Jako pierwszy nurkował Przemek Stasiak. Jego celem było nakręcenie materiału filmowego, który później analizowany będzie przez ekspertów z dziedziny górnictwa współpracujących z „Odkrywcą”. Przemek zanurzył się do dna szybu i przepłynął wzdłuż poręczówki około 60m, później wynurzył się i rozpoczął penetrację płytszego chodnika, na zmianę poręczował i filmował. Po Przemku zanurkował Arek Nowak. Dopłynął na przodek na najniższym poziomie, a później kontynuował poręczowanie płytszego chodnika, którym przepłynął 80m. Ja zanurkowałem jako ostatni. Niestety moja oddycharka odmówiła współpracy i musiałem nurkować na obiegu otwartym. W 5 minucie nurkowania znalazłem się na przodku w głębszym korytarzu, dowiązałem poręczówkę i kontynuowałem penetrację. Główny chodnik skończył się przy markerze 195m, skręciłem w prawo w ciąg boczny i po kilkunastu metrach dopłynąłem do małego szybu technologicznego z dobrze zachowanymi pomostami i drabinami. Zanurzyłem się nim do dna, tj. -38m, moim oczom ukazał się jeszcze niższy poziom kopalni. Na penetrację zużyłem jednak 1/3 dostępnego powietrza i musiałem wracać. Odciąłem poręczówkę przy markerze 230m i zawróciłem.
W niedzielę zanurkowali jeszcze Rafał Górecki i Michał Plata. Rafał przesunął przodek w głębszym chodniku o 20m, Michał zaś skartował oba chodniki.
|
|
|
Pomost w głównym szybie, fot. Przemek Stasiak
|
|
|
|
|
Korytarz ze schodami, fot. Przemek Stasiak
|
|
Ze względów bezpieczeństwa wszyscy nurkowie, którzy wykonali głębokie i długie nurkowania nie wychodzili na powierzchnię o własnych siłach, lecz zostali wyciągnięci za pomocą tzw. układu do wyciągania (techniki linowe ratownictwa jaskiniowego).
Nurkowania moje i Michała Platy udokumentowane są za pomocą miniaturowego rejestratora Bartka Gryndy.
Podsumowanie
Nurkowania w tym miejscu są jedynie skomplikowane logistycznie. Aby znaleźć się nad lustrem wody trzeba pokonać około 40m w pionie. Pod wodą są dwa główne korytarze na -3m i -24m posiadające kilka bocznych ciągów. Całkowita długość spenetrowanych i zaporęczowanych korytarzy to 330m przy głębokości maksymalnej 38m. Samo nurkowanie nie jest trudne: woda jest krystalicznie czysta, a korytarze obszerne.
Kopalnia magnezytu w Sobótce jest obecnie największym zalanym obiektem górniczym na Dolnym Śląsku (drugie miejsce zajmuje kopalnia gipsu w Nawojowie Śląskim). Ze względu na warunki (długość korytarzy, słabo mącąca się woda) jest idealnym miejscem treningowym dla nurkowań jaskiniowych.
Grupa Nurków Jaskiniowych PZA planuje dalsze nurkowania w tym miejscu mające na celu całkowite poznanie i zbadanie zalanych partii kopalni. Na wspólne akcje zapraszamy doświadczonych nurków jaskiniowych.
W najbliższym wydaniu „Odkrywcy” znajdzie się pełna relacja z akcji.
W akcji udział wzięli: Bartek Grynda (GRALmarine), Lukasz Orlicki (magazyn Odkrywca), Przemek Stasiak oraz Grupa Nurków Jaskiniowych PZA w składzie: Rafał Górecki, Magda Jakubczyk, Mirek Kopertowski, Arek Nowak, Michał Plata oraz Michał Stajszczyk.
Następna akcja już wkrótce.
Mirek Kopertowski Grupa Nurków Jaskiniowych PZA
Zobacz także:
-
Galeria zdjęć oraz film z nurkowania autorstwa Przemka Stasiaka
-
TecBlog
Przemka Stasiaka
- Strona miesięcznika Odkrywca
- Strona Bartka Gryndy GRALmarine
Copyright © 2004 Grupa Nurków Jaskiniowych KTJ PZA, ver. 6.0
|