Subskrybuje zawartość


Nasze zdjęcia!


Green Holes

23.10.2009

Doolin to mała nadmorska wioska położona w północno-zachodniej części hrabstwa Clare, na krańcach Burren - jednego z największych i najbardziej unikalnych krajobrazów wapiennych w Europie. Widok z nabrzeża zapiera oddech w piersi: z jednej strony majestatyczne, słynne na całą Europę klify Moheru wznoszą się z oceanu na wysokość ponad 200m podczas gdy z drugiej rozciąga się równie intrygujący krajobraz płaskich krasowych skał poprzecinanych długimi równoległymi wyżłobieniami. To właśnie tutaj, pod tym naturalnym wapiennym chodnikiem wyrzeźbionym przez lodowiec, procesy krasowe i gwałtowne atlantyckie sztormy, leżą ukryte labirynty ponad 2 kilometrów podwodnych korytarzy znane pod wspólną nazwą Green Holes.O nowo podjętej eksploracji będzie można przeczytać w najbliższym (5/09) numerze magazynu Wielki Błękit.

Ponad 200-metrowe Klify Moheru na południe od Doolin
Typowy krajobraz skał wapiennych wokół nabrzeża w Doolin
Hell’s Kitchen – jedyne wejście do Hell ze strony lądu. W oddali Klify Moheru
Ostatnie przygotowania na dnie Hell’s Kitchen
Wejscie przez Hell’s Kitchen w ‘spokojny’ dzień
Wejście bywa burzliwe jednak pod powierzchnią wody wszystko się uspokaja. Przedsionek w Hell
Typowy przestronny korytarz w Hell – Sherpa’s Causeway
Niedawno odkryty korytarz - Lost Entrance
Lost Entrance. Białe plamy na ścianach to odmiana morskiej gąbki
Kołowrotki Wojtka Kwidzyńskiego znane są również w Irlandii
Większość używanych przez nas poręczówek to 4mm niebieska PP
Brittlestar Boulevard w Hell biegnący w stronę Polish Connection z Jaskiniami Pod Rafą
Początkowe 100m w Mermaid’s Hole to obszerny tunel, ktory bez problemu można zwiedzać z twinsetem...
...lub rebreatherem na plecach
Należy jednak uważać na pozostałości starych poręczówek pozrywanych przez atlantyckie sztormy
Kolorowe anemony na suficie Mermaid’s Hole
Ostatnie metry przestronnego korytarza w Mermaid’s - dalej już tylko w konfiguracji bocznej
Typowy zestaw używany przeze mnie w Mermaid’s – 2x stalowe 12l plus 2x aluminiowe 11l. Tylko suchy skafander na wyporność
Szybki rekonesans niezbadanego bocznego korytarza. Małe zamieszanie na poręczówce - presja mediów...
Powrót z dobrymi wiadomościami - korytarz nadal kontynuuje się
Wciąż jeszcze w miarę obszernie chociaż mój DIR fotograf zaczyna powoli narzekać...
W końcu czas pożegnać się z Frankiem – pozostałe 900m już NAPRAWDE tylko w konfiguracji bocznej

zdjęcia: Frank Griga (zdjecia podwodne), Shane O'Neill (Hell's Kitchen), pozostałe Artur Kozłowski


 

Copyright © 2004 Grupa Nurków Jaskiniowych KTJ PZA, ver. 6.0
 
Początek strony