|
|
Włochy - luty '05 Sprawozdanie
Informacje o Grotta dei Fontanazzi
Cel wyjazdu: jaskinia Elephante Bianco, Włochy, pasmo górskie Dolomiti.
Termin: 3-6.02.2005
Uczestnicy: Maciej MC Czykierda, Rafał Górecki, Paweł Poręba, Jacek Pożeg, Przemysław Stasiak, Volkswagen T4
Dla tych, którzy nie lubią dużo czytać podsumowanie: Cel został osiągnięty.
Głębokości osiągnięte w Elephante Bianco to:
-
85 m - Paweł Poręba
-
70 m - Rafał Górecki
-
66 m - Jacek Pożeg
-
50 m - Przemek Stasiak
-
39 m - Maciek Czykierda
Głębokości/odległości osiągnięte w Grotta dei Fontanazzi to:
-
gł. 30 m dł. 250 m - główny ciąg - Paweł Poręba
-
gł. 30 m dł. 290 m - główny ciąg - Rafał Górecki
-
gł. 30 m dł. 250 m - główny ciąg, powrót obejściem przez boczny ciąg - Maciek Czykierda
Podróż: do Włoch trwała 15 godzin, a z powrotem 13 godzin.
Na początku grupa składała się dodatkowo z Krzysztofa Kłosińskiego, a zamiast Pawła miał jechać Włodek Szymanowski. Z powodu choroby rebreather'a (ejakulacjo oring prekoks) i Krzyśka (grypa) ukonstytuował się skład jak wyżej. Zamieszanie, jakie powstało podczas zmiany składu grupy spowodowało dwugodzinne opóźnienie wyjazdu. Na miejscu, czyli w miejscowości Valstagna byliśmy około godz. 7. w piątek.

Rafał
|

Jacek
|
Przygotowania do nurkowania w Elephante Bianco rozpoczęły się o godz 9. Nurkowania odbywały się bez zakłóceń, przejrzystość wody dochodziła do 30 m. Jako pierwszy zanurkował mój Twinset - trochę się obraziłem na niego, bo zanurkował sam. Korzystając ze sprzętu Rafała wyciągnąłem twina, przeprosiliśmy się i dalsze nurkowania wykonywaliśmy razem. Pierwsze nurkowanie było dla mnie rekonesansem w tej pięknej jaskini, większość czasu poświęciłem na fotografowanie. W pewnym momencie między głazy wpadł mi konwerter szerokokątny i mimo prób wydłubania kijem nie odzyskałem zguby, ale dzięki temu wykonałem kilka zdjęć swoim kolegom. Każdy z nich wypływając z jaskini, z wielkim zainteresowaniem sprawdzał, co takiego próbuję wygrzebać. Muszę przyznać, że tylko głowa Rafała nie zmieściła się razem z kijem-pogrzebaczem między głazami.

Maciek
|

Paweł na deco
|
Moje drugie nurkowanie miało tytuł Konwerter Reskju Dajw i przeprowadziłem je po konsultacjach z Maćkiem i Rafałem, którzy pomogli mi zbudować Konwerter Fajnder Stik (na zdjęciach Maćka) - odzyskałem szkiełko.

Pogrzebacz do odzyskiwania konwerterów :)
|

Przemek z pogrzebaczem
|
Wieczorem Maciek sterroryzował Rafała i kazał Mu się obudzić, a następnie zawieźć siebie do jaskini Grotta dei Fontanazzi na rekonesans. Rekonesans przyniósł rezultaty, bo w sobotę Maciek, Paweł i Rafał wykonali nurkowania w tej jaskini. Ja i Jacek Pożeg zanurkowaliśmy jeszcze raz w Elephante Bianco. Tym razem spłynąłem na 50m. Jacek był na 40 m. Dla mnie i dla Jacka było to jedno z najpiękniejszych nurkowań w życiu.

Włoska rebreatherowa rodzinka
|

Elephante Bianco - 60 metrów do powierzchni
|
W ciągu dwóch dni spędzonych przy wejściu do jaskini spotkaliśmy ok. 10 włoskich nurków. Jesteśmy pod wrażeniem sprzętu (CCR i SCR) i spokoju, z jakim nurkowali. Jedna para zafundowała nam nawet ciepły obiad (pożyczyli nam zapalniczkę).
Po przetransportowaniu sprzętu i załadunku wyjechaliśmy o 16.30 w sobotę.
Przemek Stasiak
Zdjęcia: Przemek Stasiak (podwodne), Maciek Czykierda
Informacje o Grotta dei Fontanazzi
Równolegle do nurkowań w Elephante Bianco zlokalizowano przez Rafała Góreckiego i Maćka Czykierdę nową dla nas jaskinię Grotta dei Fontanazzi. Jako że studnia wejściowa miałą być dość ciasna, Maciek Czykierda jeszcze w piątek wieczorem zanurkował w konfiguracji bocznej w celu rekonesansu i wykorzystując napoczęte nurkowaniem w Elephante Bianco butle osiągnął 170 metr głównego ciągu.

Plan i przekrój Grotta dei Fontanazzi (rys. GGG Modon).
Nazajutrz Paweł Poręba, Rafał Górecki i Maciek Czykierda powrócili do jaskini. Chwile oczekiwano na włoskiego nurka, który kończył swoje eksploracyjne nurkowanie i przy okazji dostarczył wielu ciekawych informacji n/t jaskini. Obecnie jest ona eksplorowana przez klub GGG Modon, osiągneła długość ponad 1700 metrów i głębokość ponad 120 metrów z dużą szansą na pogłębienie (eksplorację zakończono nad studnią prowadzącą znacznie głębiej). Włoch zdjął nasze oporęczowanie studni wejściowej, gdyż uważał je za niebezpieczne - i faktycznie, już w trakcie wynurzania się podczas rekonesansu Maciek Czykierda stwierdził, że studnię wejściową (a w zasadzie system poziomych szczelin) można w miarę łatwo pokonać nie kładąc poręczówki, która może wręcz przeszkadzać, lecz pozostawił poręczówkę w celu pokazania kolegom właściwej drogi wejścia w system.

Włoch z klubu GGG Modon w Grotta dei Fontanazzi
|
Nurkowanie jako pierwszy zaczął Rafał Górecki z dwoma osiemnastkami na plecach. Dotarcie do ciągu głównego, fantastycznie zaporęczowanego kablem elektrycznym i linką fi 6 mm zajęło mu ponad 10 minut, co świadczy o ciasnotach. Po wynurzeniu stwierdził, że choć jest ciasno, to przy odrobinie spokoju jest możliwe nurkowanie nawet razem z depozytami.
Następny zanurkował Paweł Poręba, również z twinsetem, tym razem piętnastek. Obydwoje osiagnęli głębokość rzędu 30 metrów i 250-ty metr głównego ciągu, wracając nim do otworu.

Rafał przed nurkowaniem w Grotta dei Fontanazzi
|

Paweł przed nurkowaniem w Grotta dei Fontanazzi
|
Na końcu zanurkował Maciek Czykierda, osiągnął również 250 - 260 metr głównego ciągu, wracał jednak przez obejście, od którego z kolei prowadziły dalsze, ciaśniejsze korytarze, będące celem nurkowania Włocha.
Podsumowując, uczestnicy nurkowań w tej jaskini twierdzą, że jest to jedna z najpiękniejszych jaskiń w których nurkowali. Duża rozległość horyzontalna, przy głębokościach nitroksowych, powoduje, że jest idealną jaskinią do ćwiczenia długich dystansowo nurkowań. Główny ciąg jaskini nadaje się do pływania za pomocą skuterów.
Maciek Czykierda
Galerie zdjęć
Relacja Pawła Poręby
Zdjęcia Przemka Stasiak
Copyright © 2004 Grupa Nurków Jaskiniowych KTJ PZA, ver. 6.0
|
 |